Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2014

Kamel - W Międzyczasie

W Polsce mixtape’y są traktowane po macoszemu. Niewielu raperów wydaje darmowe krążki przed premierą pełnoprawnego LP, a gdy już to robią, to efekty ich pracy są co najwyżej mizerne. Dobrymi przykładami mogą być chociażby „Rock’n’rolla” od Bezczela albo makabryczny „Dab’l blast” Tedego. Kamel jednak nie zawodzi i od czasów całkiem niezłej „Drogi Kamelita” poczynił duży progres, dostał wsparcie od Stoprocent i zdecydowanie postawił na nowoczesność brzmieniową. Co prawda „W Międzyczasie” nie jest albumem ze wszech miar dobrym, ale jako przystawka przed nadchodzącą solówką sprawdza się naprawdę przyzwoicie.
Tej swoistej robótki na boku warto przesłuchać choćby z uwagi na fakt, że reprezentant Dąbrowy Górniczej jako jeden z nielicznych na rodzimym podwórku, potrafi bardzo sprawnie przemieszczać się po trapowych bitach. Jego flow jest naprawdę szalone i dopracowane niemal do perfekcji, aczkolwiek jeśli chodzi o różnorodne akcentowanie całościowo wygląda to różnie głównie ze względu na nad…

Abel - Ostatni Sarmata

Byłem już właściwie przyzwyczajony do tego, że po obfitej w premiery końcówce roku pierwszy miesiąc kolejnego to lekka stagnacja i praktycznie brak wydawnictw mogących konkurować z najlepszymi. „Ostatni Sarmata” zmienia ten stan rzeczy o 180 stopni. To płyta, która ma ogromne ambicje, jest pedantycznie dopracowana pod każdym względem i… niestety nie odniesie żadnego sukcesu komercyjnego.
Abel dał się poznać jako raper przede wszystkim na trzech płytach od Smagalaz, ale ma na koncie również mixtape nagrany do spółki z macierzystym DJ’em składu – Pete’m (który na „Sarmacie” również się pojawia). I szczerze mówiąc nie prezentował na nich nawet w połowie tak wysokiego poziomu nawijki jak teraz. Poza tym premierowa solówka jest wyraźnie dojrzalsza od „Eintopf” oraz porywa się na o wiele głębsze wody, niż miało to miejsce kiedykolwiek wcześniej. Ambicje zdradzały zresztą gościnki na „Fis or die” oraz „Elliminati” ale w życiu bym nie pomyślał, że słubiczanin wyda aż tak ekstrawagancki i zap…