Przejdź do głównej zawartości

Posty

Tygodnik #2

Hipersubiektywny przegląd newsów z ubiegłego tygodnia
Najnowsze posty

Quo vadis, Quebonafide?

Poprzez nadużywanie egzaltacyjnych peanów na cześć polskich raperów, powoli zaczynają nam się kończyć słowa, którymi można pochwalić obecną działalność Quebonafide. No bo skoro ,,genialnym'' potrafimy nazwać albumik jakiegoś randomowego typa, który coś tam splunie do mikrofonu, przeważnie po naćpaniu się jakimś syfem albo po wypiciu jakiegoś syfu, skoro "świeżością" określamy wypociny gości, dla których szczytem możliwości jest nieudolne kopiowanie zachodnich wzorców i jeżeli słowo "sztuka" jest dla nas często desygnatem pierdzenia dennych smutów pod bity z e-jay'a, to jak skrupulatnie nazwać to, co teraz robi ciechanowski złoty dzieciak?
Quebonafide jest fenomenem, jakiego polskie podwórko jeszcze nie widziało i może nie zobaczyć przez następne kilkanaście lat. Już można z całą stanowczością stwierdzić, że w przyszłości będzie to postać dla polskiego rapu symboliczna, wyznaczająca standardy i jednym tchem wymieniana obok tuzów pokroju Ostrego, Peji, E…

Tygodnik #1

Maksymalnie subiektywny przegląd newsów z ubiegłego tygodnia

podsumowanie 5. edycji Młodych Wilków

Mateusz Natali wraz ze swoją popkillerową świtą powoli zaczynają odklejać od Młodych Wilków łatkę brzydszej siostry amerykańskiego XXL Freshman. Co prawda na te chwilę jest to wciąż ta sama siostra, tyle że po wizycie u profesjonalnej wizażystki, ale polaryzacja poziomów pomiędzy edycjami 1-4, a obecną jest naprawdę, naprawdę olbrzymia.

Zeus - Jest Super

Po odsłuchaniu tej płyty czułem się jakbym poszedł do sklepu z zamiarem kupna papryczek chili i krwistego steka, a wyszedł stamtąd niosąc słodkie, kolorowe cukierki, balonik na sznurku i lizaka w kształcie serca.

Tomb vs Filipek, czyli jak się zbłaźnić na własne życzenie

Fenomenu Tomba nie zrozumiem już chyba nigdy. Bo chyba można mówić o fenomenie, skoro gość stoi obiema nogami w mainstreamie, ma go wydać spora wytwórnia i dorobił się całkiem pokaźnej grupy fanów, którzy zawsze stają za nim murem i usprawiedliwiają go mówieniem, że jego nawijka to wypracowany offbeat i to w ogóle dobry raper jest jebany truskulu. Swoją drogą zawsze mnie zastanawia czy oni naprawdę w to wierzą, są tak głupi, czy sobie po prostu jaja robią, jak na przykład z Bonusa BGC.
Myślę, że sam Wini doszedł w końcu do podobnej konkluzji, gdy na trzeźwo pomyślał kogo on do jasnej kurwy nędzy wziął do swojej wytwórni. Wysłał ludzi, żeby zakontraktowali jakiegoś dobrego młodego kota, który rzuca fajne punche, a dostał coś takiego. I teraz jeszcze musi mówić, że to była dobra decyzja, że to świetny MC itp. Współczuję, tak po ludzku.
Dobra, dobra. Jasną sprawą jest, że z gówna bata się nie ukręci, no ale można by chociaż wmówić ludziom, że Tomb to dobry raper i przyszłość sceny. To nie.…

Sprint #9