Przejdź do głównej zawartości

Sprint #1



Drużyna Mistrzów

Nastała jakaś dziwna moda w tym naszym polskim raperstwie. Otóż wszyscy nagle poczuli się jacyś ważni i ponadprzeciętni. Przed chwilą nastała ,,Ostatnia Szansa Tego Rapu’’, a teraz atakuje nas kolejna górnolotna nazwa- ,,Drużyna Mistrzów’’. Przesłuchałem ten drugi krążek i znalazłem na nim kilku trzymających poziom, jak Pih albo Paluch i tylko jednego mistrza, którego ksywka to Sokół. O reszcie nawet nie ma co wspominać, bo to po prostu definicja wackowatości. BRO jeszcze ujdzie, ale żaden z niego mistrz, ale Firma? Hipotonia? Erpeki? Brakuje już tylko Chady ze swoim megatechnicznym rapem.

3.0/10


Śliwa - Pełen Etat

Tyle razy był już w polskim rapie wałkowany motyw podrabiania stylu innego rapera, a tu proszę- Śliwa to idealna wręcz definicja bajtera. Xerobojstwo totalne, masakryczne zżynanie z Peji, wręcz chyba próba sklonowania go we wszystkich aspektach. A sama płyta? Też nie warta świeczki, bo bity są wybitnie słabe, a nawijka utrzymana w stylu słabego bragga i wyłącznie o tym, jak to młodemu udało się wybić na legal oraz (a jakże!) jak to ma wyjebane na hejterów. Fascyjnujące.


0.0/10


 Onar - Dorosłem Do Rapu

Kiedy usłyszałem o nowej solówce rapera, to mimo górnolotnego tytułu miałem pewność, że tematem przewodnim na niej będą znów imprezy, luz i pewność siebie. Onar jednak faktycznie dorósł i próżno na tej produkcji szukać tego typu utworów. Zmiana stylistyki wyszła raperowi zdecydowanie na plus. Brzmienia syntezatorowe zastąpione zostały przez brudny bas oraz sampling i to wszystko, w połączeniu z zachrypniętym  głosem Onara, wypadło dość dobrze, choć na dłuższą metę jednorodnie i.. zwyczajnie nudno.

7.0/10


Diox/The Returners - Logika Gry


Nie oczekiwałem cudów na kiju, ale po występach rapera w Hifi oczekiwałem krążka na poziomie przynajmniej tak dobrym, jak pierwszy singiel ,,To Jest Diox’’. I spotkało mnie rozczarowanie, bo płyta jest bardzo nijaka, utrzymana w identycznym tempie przez całą długość, przez co bardzo nużąca. Wersowo dość słabo, a takie liryczne mistrzostwa jak choćby ,,Piątek, Sobota imieniny kota’’ powodują lekką konsternację. Returnersi odwalili za to kawał dobrej roboty, bo bity są całkiem ciekawe, tym bardziej szkoda, że Diox nie potrafił ich wykorzystać.

6.5/10

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tomb vs Filipek, czyli jak się zbłaźnić na własne życzenie

10 najlepszych kawałków na poprawę humoru